Czy pozyskiwanie pacjentów jako dietetyk lub lekarz bywa dla Ciebie większym wyzwaniem niż samo prowadzenie konsultacji?
Jeśli tak – spokojnie, nie jesteś w tym sam(a). Wielu specjalistów zdrowia przyznaje, że potrafią doskonale pomagać innym, ale nie zawsze wiedzą, jak sprawić, by ci pacjenci w ogóle do nich trafili.
W końcu pozyskiwanie pacjentów w dzisiejszych czasach przypomina trochę planowanie diety: każdy mówi, że to proste, dopóki nie trzeba tego zrobić samodzielnie.
W świecie, w którym Google i sztuczna inteligencja (AI) decydują, kogo pokazać potencjalnym klientom, wygrywa nie ten, kto najgłośniej mówi o sobie, ale ten, kto najlepiej odpowiada na pytania swoich pacjentów.
I właśnie o tym jest ten artykuł – o tym, jak zdobywać pacjentów mądrze, bez nachalnej sprzedaży, budując zaufanie i stabilny napływ klientów online.
Dlaczego pozyskiwanie pacjentów to dziś gra o uwagę (a nie o rabaty)
W dawnych czasach wystarczyło powiesić szyld z napisem „Dietetyk” i czekać. Dziś? Konkurencja jest taka, że nawet babcia, która „zna się na ziołach”, ma profil na Instagramie.
Nie wygrasz ceną – bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi „jadłospis za 49 zł”. Ale możesz wygrać uwagą i zaufaniem.
Współczesny pacjent nie szuka już „dietetyka”, tylko odpowiedzi:
- Jak schudnąć po 40?
- Czy mogę jeść makaron na diecie?
- Dlaczego nie chudnę mimo treningów?
Kiedy Twoja strona odpowiada na te pytania – to tak, jakbyś rozmawiał z pacjentem jeszcze zanim do Ciebie napisze.
Jak powiedział kiedyś Seth Godin, guru marketingu:
„Nie kupujemy produktów, kupujemy historie, które sobie o nich opowiadamy.”
A Twoja historia to nie reklama. To treści, które edukują, pomagają i budują zaufanie.
Co zmieniło się w 2025 roku – Google i sztuczna inteligencja decydują, kogo widać
Witamy w erze, w której to nie człowiek wybiera dietetyka – tylko algorytm wybiera, kogo człowiek zobaczy.
AI (np. ChatGPT, Perplexity czy Google Gemini) korzysta z treści, które są dostępne w internecie. Jeśli nie publikujesz – AI nie ma o Tobie pojęcia.
To trochę jak otworzyć gabinet w piwnicy i dziwić się, że nikt nie przychodzi. Nawet jeśli masz najlepszy sprzęt i wiedzę, świat musi mieć powód, żeby Cię znaleźć.
Publikując regularnie wartościowe treści, karmisz zarówno Google, jak i AI.
A one odwdzięczają się widocznością – czyli większą liczbą pacjentów.

Strategia TAYA – jak sprawić, by pacjenci sami do Ciebie przyszli
Wyobraź sobie, że Twój pacjent siedzi wieczorem na kanapie z kubkiem herbaty i wpisuje w Google:
„Dlaczego nie chudnę mimo diety?”,
„Jaką dietę wybrać przy insulinooporności?” albo
„Czy można schudnąć po 40-tce, jeśli nie lubię warzyw?”
I teraz najważniejsze pytanie: czy Twoja strona odpowiada na te pytania?
Co to właściwie jest TAYA?
Strategia TAYA to skrót od „They Ask, You Answer”, czyli po polsku: „Oni pytają, Ty odpowiadasz.”
Została stworzona przez amerykańskiego przedsiębiorcę Marcusa Sheridana, który wpadł na prosty, ale genialny pomysł:
„Skoro klienci mają pytania, a ja mam odpowiedzi – to czemu nie umieścić ich na mojej stronie?”
TAYA to nie magia ani wymyślny marketingowy trik.
To metoda budowania zaufania przez edukację.
Zamiast sprzedawać – uczysz, tłumaczysz i wyjaśniasz.
Zamiast pisać o sobie – piszesz o problemach pacjenta.
Bo prawda jest taka: każdy pacjent chce być zrozumiany, zanim cokolwiek kupi.
Jak działa TAYA w praktyce?
Zasada jest prosta:
Każde pytanie pacjenta to potencjalny temat Twojego artykułu, filmu lub posta.
Jeśli pacjent pyta Cię na konsultacji:
„Czy muszę zrezygnować z chleba, żeby schudnąć?”
To znaczy, że setki innych osób wpisały dokładnie to samo w Google.
A jeśli Ty jako dietetyk lub lekarz napiszesz artykuł z tytułem:
„Czy trzeba zrezygnować z chleba, żeby schudnąć? Fakty zamiast mitów”,
– to właśnie Ty stajesz się źródłem odpowiedzi.
Google Cię pokazuje. AI Cię widzi. Pacjent Ci ufa.

Przykład różnicy w podejściu
Zamiast pisać:
„Zapraszam na konsultacje – skutecznie pomagam w redukcji wagi.”
napisz:
„Jak ułożyć dietę na redukcję, jeśli nie lubisz gotować.”
Pierwsze zdanie sprzedaje.
Drugie rozwiązuje problem.
A ludzie nie szukają sprzedawców – szukają rozwiązań.
Dlaczego to działa (psychologia TAYA)
Kiedy odpowiadasz na pytania swoich pacjentów:
- budujesz zaufanie, bo pokazujesz, że rozumiesz ich potrzeby,
- zwiększasz widoczność w Google i AI, bo tworzysz treści o wysokiej wartości informacyjnej,
- oszczędzasz czas, bo pacjent często wie już, że chce współpracować – zanim do Ciebie napisze.
Jak powiedział Albert Einstein:
„Jeśli nie potrafisz czegoś wyjaśnić w prosty sposób, to znaczy, że sam tego nie rozumiesz.”
Właśnie dlatego prostota, autentyczność i edukacja są dziś nową walutą w pozyskiwaniu pacjentów.
Nie musisz być głośny – wystarczy, że jesteś pomocny.
Bonus: jak zastosować TAYA krok po kroku
- Spisz 20 pytań, które najczęściej zadają pacjenci.
(Np. „Jak przyspieszyć metabolizm?”, „Czy kolacja po 18 to zło?”) - Napisz krótkie, merytoryczne odpowiedzi – w formie artykułów lub wpisów na blogu.
- Publikuj regularnie – przynajmniej 2–4 razy w miesiącu.
- Promuj treści na stronie i w social mediach.
- Analizuj, co działa najlepiej – PurpleBOX podpowie Ci, które tematy generują najwięcej wizyt i zapytań.
TAYA działa, bo łączy w sobie empatię, wiedzę i SEO.
To sposób, by pacjenci sami do Ciebie przyszli, zamiast Ty miał(a) ich gonić po internetowych zakamarkach.

PurpleBOX – Twój system do pozyskiwania pacjentów online i informacji
Znasz to uczucie, kiedy próbujesz ogarnąć stronę, SEO, treści, newsletter i social media… i masz wrażenie, że brakuje Ci jednej ręki (albo trzech)?
PurpleBOX został stworzony po to, żebyś nie musiał robić tego wszystkiego sam.
To gotowy, zintegrowany system, który łączy:
- stronę internetową – zaprojektowaną tak, by konwertowała,
- lejek marketingowy – który prowadzi pacjenta od pierwszego kontaktu aż do zapisu,
- strategię SEO i treści – dzięki którym Google i AI Cię widzą.
W skrócie: dostajesz narzędzie, które działa jak silnik w nowym aucie – Ty tylko ustawiasz kierunek.
Porównanie – PurpleBOX vs tradycyjny marketing dietetyka
| Element | Tradycyjny marketing | PurpleBOX |
|---|---|---|
| Widoczność w Google | Zależna od szczęścia i budżetu | Zaplanowana strategia SEO |
| Czas pracy | Tworzysz wszystko sam | Gotowy, zautomatyzowany system |
| Koszty | Stałe wydatki na reklamy | Inwestycja w treści, które działają długo |
| Efekty | Nieregularne i trudne do mierzenia | Stabilny dopływ pacjentów |
| Wizerunek | Zależny od social mediów | Budowany na treściach eksperckich |
Widzisz różnicę?
Zamiast co miesiąc zastanawiać się, „czy ktoś w ogóle kliknie w reklamę?”, masz system, który pracuje dla Ciebie 24/7.
Jak publikacje wpływają na to, co AI mówi o Twojej marce
Zaskoczenie? Tak, sztuczna inteligencja mówi o Twojej marce – a właściwie pokazuje ją użytkownikom, gdy tylko uzna, że jesteś wiarygodnym źródłem.
Tylko skąd ma to wiedzieć? Z Twoich treści.
Jeśli publikujesz regularnie artykuły, poradniki, odpowiedzi na pytania – AI zaczyna Cię „znać”.
Zaczyna widzieć Cię jako eksperta.
A wtedy, gdy ktoś zapyta ChatGPT lub Google’a:
„Jaki dietetyk online jest godny zaufania?”,
AI może wskazać właśnie Ciebie.
Brzmi jak magia? Nie, to algorytmy karmione Twoją wiedzą.

5 błędów, które blokują pozyskiwanie pacjentów (i jak ich uniknąć)
Każdy ekspert zdrowia – dietetyk, lekarz, trener czy psycholog – chce, by jego kalendarz był pełny. Ale czasem mimo ogromnej wiedzy i pasji… coś nie działa.
Dlaczego? Bo drobne błędy w marketingu potrafią skutecznie zablokować dopływ nowych pacjentów.
Zobacz, które z nich możesz popełniać – i jak ich unikać.
1. Strona bez treści (czyli cyfrowa wizytówka-widmo)
Masz stronę, na której widnieje piękne zdjęcie, logo i napis „Zapraszam na konsultacje”?
Brzmi elegancko – ale dla Google i AI to pustynia informacyjna.
Twoja strona internetowa to nie wizytówka, tylko centrum komunikacji z pacjentem.
A pacjent, zanim wybierze specjalistę, szuka odpowiedzi:
- „Jak ułożyć dietę przy Hashimoto?”
- „Co jeść przy insulinooporności?”
- „Jak rozpoznać nietolerancję laktozy?”
Jeśli nie znajdzie ich u Ciebie, pójdzie tam, gdzie znajdzie.
To trochę tak, jakbyś otworzył restaurację i podał gościom samo menu bez potraw – ładnie wygląda, ale nikt się nie naje.
Podobnie Google i AI – nie mają czego „zjeść”, więc nie pokazują Twojej strony w wynikach wyszukiwania.
Rozwiązanie:
Publikuj artykuły odpowiadające na realne pytania Twoich pacjentów.
Nie muszą być długie ani akademickie – ważne, żeby były pomocne i konkretne.
Nawet krótki wpis raz w tygodniu robi różnicę. Po trzech miesiącach zobaczysz, że Twoja strona „żyje” w oczach algorytmów.
2. Brak systemu zapisów online
Wyobraź sobie, że pacjent chce się zapisać na wizytę.
Pisze na Messengerze, potem dzwoni, Ty akurat prowadzisz konsultację, więc oddzwaniasz wieczorem… a on już znalazł innego specjalistę.
W dzisiejszym świecie czas reakcji = szansa na klienta.
Jeśli proces zapisów trwa zbyt długo, ludzie po prostu rezygnują.
To nie zła wola – to po prostu rytm współczesnego życia.
Dlatego automatyzacja zapisów to dziś must-have, a nie luksus.
PurpleBOX rozwiązuje to elegancko – integruje formularz zapisów z Twoim kalendarzem, wysyła potwierdzenia i przypomnienia.
Pacjent może zapisać się w 30 sekund, nawet o 23:47 w niedzielę, a Ty dostajesz powiadomienie i spokojnie pijesz kawę .
Rozwiązanie:
Zamiast „napisz do mnie” – ustaw formularz rezerwacji online z wyborem terminu.
Zwiększysz liczbę zapisów nawet o 40%, a Twoi pacjenci będą Ci wdzięczni za wygodę.
Co to jest PurpleBOX?
PurpleBOX to nie kolejna strona internetowa ani pakiet SEO.
To uporządkowany zestaw narzędzi, który buduje długofalową widoczność eksperta lub firmy w Google, AI i LinkedIn.
Działa według zasady 80/20 — skupia się na tym, co realnie przynosi efekty, zamiast mnożyć przypadkowe działania.
PurpleBOX łączy:
- stabilną stronę i logiczną ścieżkę decyzji
- strategię SEO opartą na realnych pytaniach klientów (TAYA)
- treści przygotowane pod algorytmy wyszukiwarek i modeli językowych
Ale najważniejsze jest coś innego.
PurpleBOX sprzedaje spokój, kontrolę i pewność,
że Twój marketing w końcu działa uporządkowanie, profesjonalnie i bez chaosu.

3. Piszesz „dla wszystkich”
„Pomagam wszystkim, którzy chcą schudnąć.”
Brzmi pięknie… ale to trochę tak, jakbyś próbował ugotować jedno danie, które smakuje całemu światu.
Nie da się.
Kiedy piszesz do wszystkich, tak naprawdę nie trafiasz do nikogo.
Pacjent chce czuć, że rozumiesz właśnie jego sytuację.
Zamiast mówić ogólnie, wybierz konkretną grupę docelową – np.:
- kobiety po 40. roku życia,
- osoby z insulinoopornością,
- pacjentów z problemami jelitowymi,
- sportowców szukających wsparcia dietetycznego.
Wtedy Twoje treści stają się bardziej precyzyjne, Google szybciej rozumie, w jakim obszarze jesteś ekspertem, a pacjenci myślą:
„O, ta osoba naprawdę zna mój problem.”
Rozwiązanie:
Zdefiniuj 1–2 typy pacjentów, którym najbardziej chcesz pomagać, i twórz treści „pod nich”.
Dzięki temu Twoja komunikacja staje się silniejsza, bardziej wiarygodna i skuteczniejsza.
4. Brak analizy słów kluczowych
Piszesz świetne teksty, ale nikt ich nie czyta?
Prawdopodobnie piszesz o tym, co Ty uważasz za ciekawe – a nie o tym, czego pacjenci naprawdę szukają.
Słowa kluczowe to kompas Twojej strategii SEO.
Bez nich błądzisz jak w lesie bez mapy – niby idziesz, ale nie wiesz, dokąd.
Analiza słów kluczowych pokazuje, jak Twoi pacjenci formułują pytania w Google.
Na przykład:
- Ty myślisz: „jadłospis redukcyjny”,
- a pacjenci szukają: „jak schudnąć bez głodówki”.
Różnica drobna? Dla Ciebie – tak. Dla Google – ogromna.
Rozwiązanie:
Przed napisaniem każdego artykułu sprawdź popularność fraz w Google lub narzędziach takich jak AnswerThePublic, Ubersuggest czy Senuto.
A jeśli nie chcesz się w to bawić – PurpleBOX ma gotowy plan SEO z listą tematów i słów kluczowych dopasowanych do Twojej branży.
5. Nieregularne publikacje
Na początku pełen zapał – trzy artykuły w styczniu, cztery posty w lutym… a potem cisza.
Brzmi znajomo?
To trochę jak z siłownią – efekty są tylko wtedy, gdy działasz regularnie.
Google i AI uwielbiają konsekwencję.
Jeśli widzą, że publikujesz systematycznie, uznają Cię za aktywnego i wiarygodnego eksperta.
Jeśli nie – traktują Twoją stronę jak opuszczony sklep.
Regularność to nie tylko SEO, to też budowanie nawyku u Twoich odbiorców.
Pacjenci zaczynają Cię kojarzyć, wracają po kolejne porady, udostępniają Twoje treści.
Rozwiązanie:
Ustal realistyczny rytm publikacji – np. 1 artykuł co 2 tygodnie.
W PurpleBOX możesz zaplanować tematy z wyprzedzeniem i otrzymywać przypomnienia, dzięki czemu nie gubisz tempa.
Pamiętaj: marketing to maraton, nie sprint.
Lepiej biec równym tempem niż wystrzelić jak rakieta i spalić się po miesiącu.
Podsumowanie mini-sekcji:
Większość ekspertów nie ma problemu z pomaganiem ludziom, tylko z tym, że… nikt o nich nie wie.
Unikając tych pięciu błędów i stosując sprawdzone narzędzia, jak PurpleBOX, możesz zamienić swoją stronę z „wizytówki-widma” w aktywny system pozyskiwania pacjentów 24/7.

Case study – dietetyk, który przestał gonić klientów
Kasia, dietetyczka z Wrocławia, przez lata działała „z polecenia”. W sezonie miała tłok, zimą – ciszę jak w lodówce.
W 2024 roku wdrożyła PurpleBOX.
Wyniki po 3 miesiącach:
- +65% więcej wejść na stronę z Google,
- 3× więcej zapytań o konsultacje,
- 100% automatyzacji zapisów,
- regularne publikacje bez stresu.
Kasia mówi dziś:
„W końcu nie muszę być copywriterem, grafikiem i marketerem w jednym. PurpleBOX to jak asystent, który myśli za mnie – tylko nie pije kawy.”
Zdrowia nie da się sprzedać jak suplementu – czyli jak budować zaufanie zamiast nachalnej promocji
W świecie, gdzie wszyscy „sprzedają zdrowie”, wygrywa ten, kto potrafi pokazać wartość, a nie tylko ją obiecać.
Pacjenci są dziś bardziej świadomi niż kiedykolwiek – zanim umówią się na konsultację, spędzają godziny na czytaniu opinii, blogów i filmów edukacyjnych.
I tu pojawia się sedno: marketing zdrowia nie polega na krzyczeniu „Jestem najlepszy!”, tylko na konsekwentnym budowaniu wiarygodności.
Jak to zrobić?
- publikuj treści edukacyjne, które rozwiązują realne problemy pacjentów,
- tłumacz trudne pojęcia prostym językiem (tak, żeby zrozumiała to także babcia, która dopiero odkryła Google),
- pokazuj efekty, ale bez obiecywania cudów.
Pacjent, który widzi Twoją konsekwencję, zaczyna myśleć:
„Ta osoba naprawdę dba o zdrowie, nie tylko o sprzedaż.”
A to właśnie jest fundament skutecznego pozyskiwania pacjentów – zaufanie.
PurpleBOX pomaga Ci utrzymać ten balans: łączy SEO, edukację i systematyczne publikacje, dzięki czemu Twoje treści o zdrowiu są zawsze widoczne wtedy, gdy pacjent ich naprawdę potrzebuje.

Podziałami się nie zajmujemy – chyba że chodzi o dobry podział treści
Słowo „podziały” zwykle brzmi źle – polityczne, społeczne, środowiskowe… Ale w marketingu online jeden podział jest wyjątkowo zdrowy: mądry podział treści.
Dlaczego? Bo różni pacjenci potrzebują różnych informacji.
Ktoś chce „szybkich trików” dietetycznych, ktoś inny oczekuje pogłębionych analiz badań.
Jeśli wrzucasz wszystko do jednego worka, tracisz uwagę obu grup.
Dlatego treści warto dzielić na trzy poziomy:
- Podstawowy (świadomościowy) – edukacja, proste porady, wpisy blogowe w stylu „Jak poprawić metabolizm”.
- Średni (rozważania) – artykuły odpowiadające na konkretne pytania, np. „Jak ułożyć jadłospis przy Hashimoto?”.
- Zaawansowany (decyzyjny) – case studies, materiały eksperckie, porównania metod, które przekonują do umówienia konsultacji.
Ten podział treści sprawia, że Twój marketing działa jak dobrze zaprojektowany lejek – prowadzi pacjenta od ciekawości do decyzji, krok po kroku.
PurpleBOX automatycznie uwzględnia te poziomy w swoim planie treści.
Dzięki temu nie musisz się zastanawiać, „co teraz napisać” – system podpowiada, jak utrzymać równowagę między edukacją, zaufaniem i konwersją.
Bo podziały są złe tylko wtedy, gdy dzielą ludzi.
W marketingu dzielimy treści – żeby lepiej łączyć się z pacjentami.
Jak zacząć – pierwsze 3 kroki do wdrożenia PurpleBOX i zaproszenie do rozmowy
Nie musisz być ekspertem od SEO ani technologii, żeby zacząć pozyskiwać pacjentów online.
Wystarczy, że wykonasz trzy proste kroki – a my pomożemy Ci przejść przez każdy z nich.
Krok 1. Zrób szybki audyt swojej strony
Na początek spójrz na swoją stronę oczami pacjenta.
Zadaj sobie kilka pytań:
- Czy odpowiadam na najczęstsze pytania moich pacjentów?
- Czy ktoś, kto pierwszy raz trafia na moją stronę, wie, czym się zajmuję?
- Czy może się zapisać na wizytę w kilka kliknięć?
Jeśli na którekolwiek pytanie odpowiadasz „nie wiem” – to znaczy, że jest przestrzeń do poprawy.
Dobra wiadomość: nie musisz robić tego sam(a).
Podczas bezpłatnej konsultacji z zespołem PurpleBOX wspólnie przeanalizujemy Twoją stronę, wskażemy, co działa, a co wymaga korekty, i zaproponujemy konkretne rozwiązania.
Zero zobowiązań, zero sprzedażowego tonu – po prostu realna pomoc i merytoryczne wskazówki.
Krok 2. Ustal plan treści SEO, który naprawdę działa
SEO to nie tajemna sztuka – to po prostu dopasowanie treści do tego, czego ludzie naprawdę szukają.
Zamiast zgadywać, które tematy „mogą się kliknąć”, my pokażemy Ci dokładne dane o wyszukiwaniach Twoich pacjentów.
Wykorzystując narzędzia SEO i analizę trendów, wspólnie wybierzemy 10 kluczowych tematów, które:
- odpowiadają na pytania Twojej grupy docelowej,
- budują Twój autorytet w Google i AI,
- i prowadzą pacjenta prosto do kontaktu lub zapisu.
Dzięki PurpleBOX dostajesz gotowy harmonogram publikacji, tytuły zoptymalizowane pod SEO oraz wsparcie przy tworzeniu treści.
Ty skupiasz się na wiedzy – my pomagamy, by świat ją zobaczył.

Krok 3. Uruchom automatyzację – niech system pracuje, gdy Ty odpoczywasz
Kiedy już Twoja strona zaczyna przyciągać ruch, czas na najważniejsze: nie pozwól, by pacjent zniknął po pierwszym kliknięciu.
PurpleBOX integruje w jednym miejscu:
- formularz zapisów online,
- automatyczny kalendarz konsultacji,
- system e-maili i przypomnień,
- a nawet proste raporty, które pokazują, co działa najlepiej.
Dzięki temu Twoi pacjenci mogą zapisać się o każdej porze – nawet wtedy, gdy Ty jesteś na spacerze, w gabinecie albo po prostu masz wolne.
To trochę jak mieć osobistego asystenta, który nigdy nie śpi i zawsze wie, co trzeba zrobić.
I co dalej?
Potem zostaje Ci tylko to, co lubisz najbardziej – pomagać ludziom.
PurpleBOX zadba o resztę: widoczność, SEO, automatyzację i stabilny napływ pacjentów.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak może to wyglądać w Twojej branży, zapraszamy na bezpłatną rozmowę wprowadzającą.
Podczas spotkania:
✅ przeanalizujemy Twoją obecną stronę i pozycję w Google,
✅ omówimy konkretne kroki, które możesz wdrożyć od razu,
✅ pokażemy, jak PurpleBOX może Ci pomóc bez technicznego chaosu.
Kliknij tutaj, aby umówić bezpłatną konsultację ➜ Zarezerwuj termin
FAQ – najczęściej zadawane pytania o PurpleBOX i pozyskiwanie pacjentów
1. Jak długo trwa, zanim PurpleBOX przyniesie pierwszych klientów?
To zależy od tego, z jakiego punktu startujesz, ale pierwsze efekty większość użytkowników zauważa po 4–6 tygodniachod uruchomienia systemu i rozpoczęcia publikacji treści.
Google potrzebuje trochę czasu, by „zaufać” Twojej stronie – czyli uznać, że publikujesz wartościowe treści, które warto pokazywać innym.
To trochę jak z budowaniem formy u pacjentów: efektów nie widać po jednym treningu, ale z każdym tygodniem rośnie siła i widoczność.
Podobnie działa PurpleBOX – z każdym artykułem, z każdym słowem kluczowym Twoja strona zaczyna rosnąć w wynikach wyszukiwania.
Po 2–3 miesiącach większość dietetyków i lekarzy obserwuje wyraźny wzrost ruchu organicznego i pierwsze zapytania od nowych pacjentów.
To nie „magia”, tylko dobrze zaprojektowany system SEO i AI-contentu, który pracuje dla Ciebie w tle.
2. Czy muszę znać się na SEO, żeby korzystać z PurpleBOX?
Nie, absolutnie nie.
PurpleBOX został stworzony z myślą o ekspertach, nie o marketerach.
Jeśli Twoja znajomość SEO kończy się na zdaniu: „to coś z Google” – jesteś w idealnym miejscu.
System działa w taki sposób, że:
- dostajesz gotowy plan treści i słów kluczowych,
- publikujesz zgodnie z prostym harmonogramem,
- a resztą zajmuje się technologia i specjaliści PurpleBOX.
W praktyce Ty skupiasz się na tym, co naprawdę ważne – czyli na swojej wiedzy i pacjentach – a marketing działa w tle.
To jak mieć osobistego asystenta SEO, tylko że ten nigdy nie choruje i nie bierze urlopu.

3. Czy PurpleBOX działa tylko dla dietetyków?
Nie, chociaż to właśnie dietetycy i lekarze są jednymi z największych beneficjentów systemu.
PurpleBOX został zaprojektowany dla wszystkich ekspertów usługowych, którzy opierają swój biznes na wiedzy, zaufaniu i relacji z klientem.
Świetnie sprawdza się m.in. u:
- psychologów i terapeutów,
- trenerów personalnych,
- fizjoterapeutów,
- kosmetologów,
- konsultantów biznesowych czy coachów.
Jeśli Twoi pacjenci lub klienci szukają odpowiedzi w Google, PurpleBOX pomoże Ci być tą osobą, którą znajdą.
Bo zasada jest uniwersalna: edukujesz → budujesz zaufanie → zdobywasz klientów.
4. Czy publikacje naprawdę wpływają na AI i pozyskiwanie pacjentów?
Tak – i to coraz bardziej.
Sztuczna inteligencja (AI) nie „wymyśla” informacji z powietrza.
Kiedy ktoś pyta asystenta AI:
„Poleć dobrego dietetyka online”
lub
„Jaką dietę stosować przy Hashimoto?”,
model przeszukuje treści dostępne w sieci i pokazuje te, które uzna za najbardziej wiarygodne i eksperckie.
Jeśli nie publikujesz, AI nie wie, że istniejesz.
To trochę jakbyś był(a) świetnym specjalistą, ale siedział(a) w gabinecie bez szyldu i drzwi.
Regularne artykuły, blogi i materiały edukacyjne budują Twój profil eksperta w oczach AI.
Dzięki temu asystenci, tacy jak ChatGPT, Gemini czy Perplexity, zaczynają Cię „widzieć” i polecać użytkownikom.
Dlatego publikowanie treści to dziś nie tylko inwestycja w SEO, ale też w widoczność w ekosystemie sztucznej inteligencji.
5. Co jeśli nie mam czasu na pisanie treści?
Spokojnie – nie musisz być copywriterem, żeby korzystać z PurpleBOX.
System oferuje gotowy plan treści SEO oraz możliwość współpracy z doświadczonymi copywriterami branżowymi, którzy piszą w Twoim imieniu, zachowując Twój ton i styl.
To trochę jak mieć osobistego dietetyka… tylko do marketingu.
Ty podajesz temat i swoją perspektywę, a oni tworzą tekst zgodny z zasadami SEO i strategią TAYA („They Ask, You Answer”).
Dzięki temu nie marnujesz czasu na pisanie, ale wciąż budujesz widoczność, ekspercki wizerunek i zaufanie pacjentów.
A jeśli wolisz pisać sam(a) – PurpleBOX podpowie Ci, jakie tematy wybrać, jak ułożyć tytuł i jak zoptymalizować tekst, żeby Google i AI naprawdę Cię zauważyły.
Podsumowanie sekcji FAQ:
Większość ekspertów nie potrzebuje kolejnej platformy do ogarniania, tylko systemu, który sam wspiera ich rozwój online.
PurpleBOX nie zastępuje Twojej wiedzy – po prostu sprawia, że świat wreszcie ją widzi.
Podsumowanie – Twoi pacjenci już Cię szukają. Pomóż im Cię znaleźć!
Nowoczesne pozyskiwanie pacjentów to nie pogoń za kliknięciami, tylko strategia oparta na treści, widoczności i zaufaniu.
PurpleBOX łączy te elementy w jeden prosty system, który:
✅ działa 24/7,
✅ oszczędza Twój czas,
✅ i przyciąga pacjentów, zanim jeszcze do Ciebie napiszą.
Sprawdź, jak PurpleBOX może pomóc Ci zdobywać pacjentów nawet wtedy, gdy Ty masz wolne.
Zbuduj markę eksperta, którą widzi nie tylko Google, ale i sztuczna inteligencja.
Źródła:
- Search Engine Land – AI SEO Trends 2025
- Statista – Digital Health Market Data 2025
- Ministerstwo Zdrowia – Poradnictwo dietetyczne

🧠 O autorze: Maciej Ziegler – inżynier z głową w marketingu, a sercem w pomaganiu biznesom
Cześć! Tu Maciej Ziegler – z wykształcenia inżynier informatyk, z zawodu specjalista od marketingu internetowego, a z charakteru… facet po 50., który wie, że dobrze ustawiony formularz kontaktowy znaczy więcej niż 100 cold calli.
Na co dzień prowadzę Sukces Studio (sukcesstudio.pl) – agencję marketingową dla firm, które chcą mieć więcej klientów, a mniej chaosu. Jako główny konsultant w PurpleBOX pomagam przedsiębiorcom ułożyć marketing, który nie wymaga cudów – tylko planu, systemu i kilku dobrze napisanych artykułów (które piszemy za Ciebie, oczywiście!).
W internecie dzielę się wiedzą za darmo (serio!) na YouTube 👉 https://www.youtube.com/@sukcesstudio, gdzie tłumaczę, co to jest SEO, dlaczego strona to nie broszura i jak ogarnąć online marketing bez panicznego googlowania „jak zrobić lejek sprzedażowy”.
A jeśli chcesz pogadać – zawodowo albo z ciekawości – to zajrzyj na mój LinkedIn: linkedin.com/in/maciejziegler
Nie gryzę. Czasem odpowiadam nawet szybciej niż boty z czatu.
Data publikacji: 14.10.2025
Data aktualizacji: 14.10.2025


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.