Model canvas – czyli biznesowy szkicownik dla ludzi, którzy nie lubią tracić czasu – Zacznijmy od faktów. „Model canvas” brzmi jak tytuł nowego serialu dokumentalnego o startupach z Doliny Krzemowej. Ale spokojnie – nie musisz mieć tytułu MBA, ani nawet ulubionego markera, żeby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
Model canvas to proste narzędzie, które pozwala zobaczyć Twój biznes z lotu ptaka – a raczej z lotu drona. Bez długich analiz, bez opasłych strategii i bez śmiertelnie nudnych spotkań z tabelką w Excelu. Tu chodzi o 9 elementów, które – gdy są ze sobą spójne – robią z Twojego biznesu maszynę do zarabiania. A gdy nie są? No cóż… czasem nawet najlepsze espresso nie uratuje poranka.
W tym artykule:
- wyjaśnię, czym jest model canvas (bez „coachingu sukcesu” i e-booków za 47 zł),
- pokażę, jak używać go z głową (i nie spocić się przy tym jak na siłowni),
- opowiem, jak PurpleBOX robi z niego praktyczne narzędzie do zdobywania klientów online.
Będzie konkretnie, zabawnie i (przede wszystkim) praktycznie. Jak zrobienie dobrego spaghetti: kilka składników, ale muszą być dobre.
Czym jest model canvas i po co Ci on w ogóle?
Wyobraź sobie, że Twój biznes to… pizza. Tak, pizza. Masz ciasto (Twoją bazę operacyjną), masz sos (strategię marketingową), masz dodatki (Twoje usługi) i piekarnik (czyli kanały sprzedaży). A teraz wyobraź sobie, że ktoś prosi Cię, żebyś w 2 minuty opisał, z czego ta pizza się składa. I nie możesz powiedzieć „bo taka mi wyszła”.
Tu właśnie wchodzi model canvas.
Co to tak naprawdę jest?
Model canvas, czyli Business Model Canvas, to szablon stworzony przez Alexandra Osterwaldera (nie, nie musisz umieć tego nazwiska wymówić). Zamiast tworzyć długą strategię biznesową, rozbijasz wszystko na 9 kluczowych elementów – i widzisz czarno na białym, co działa, co nie, i gdzie się sypie ser.
To trochę jak mapa skarbów – tylko że zamiast „X”, który oznacza złoto, masz kwadraciki opisujące Twoich klientów, wartości, które im dajesz, kanały komunikacji i tak dalej.
Co daje Ci model canvas?
- Klarowność – widzisz wszystko na jednej kartce A4 (tak, da się!).
- Spójność – każdy element biznesu jest powiązany z innymi.
- Elastyczność – możesz szybko testować pomysły, zanim zainwestujesz w nie miliony (albo chociaż tysiące).
- Focus – wiesz, na czym się skupić, a nie gubisz się w „a może by tak TikTok…”.
9 elementów modelu canvas:
- Segmenty klientów – do kogo mówisz? Kto Ci płaci?
- Propozycja wartości – dlaczego mają płacić właśnie Tobie?
- Kanały – jak do nich docierasz?
- Relacje z klientami – jak ich przywiązujesz do siebie?
- Strumienie przychodów – skąd płyną pieniądze?
- Kluczowe zasoby – co musisz mieć, by to działało?
- Kluczowe działania – co musisz robić?
- Kluczowi partnerzy – kto Ci pomaga?
- Struktura kosztów – na co wydajesz?
Znasz te wszystkie elementy? Gratulacje! Masz więcej ogarnięcia niż 60% właścicieli firm w Polsce. I to bez konspektu w PowerPoincie.
Przykład z życia:
Wyobraź sobie dwa warzywniaki. Jeden prowadzony „na czuja”, drugi z modelem canvas. Ten pierwszy kupuje losowo, nie analizuje klientów, nie reklamuje się nigdzie i dziwi się, że nikt nie kupuje mango. Ten drugi wie, że jego klientką jest pani Zosia z osiedla, która lubi świeże rzeczy, zna jej rytm zakupów, i zamiast mango – zamawia więcej koperku. Który z nich przetrwa podwyżkę cen pietruszki?

Jak wypełnić model canvas – instrukcja bez zbędnych mądrości
Znasz to uczucie, gdy próbujesz wypełnić jakiś szablon i czujesz się, jakbyś miał zdawać maturę z życia? Bez obaw. Wypełnianie modelu canvas może być jak układanie LEGO – jeśli wiesz, co z czym połączyć, to masz efekt WOW, a nie „hmmm, to chyba był daszek, ale teraz wygląda jak krowa”.
Przejdźmy więc przez każdy z 9 elementów z przykładem i nutką zdrowego dystansu.
Segmenty klientów – czyli: komu to potrzebne?
To nie moment na „wszyscy” albo „wszyscy, którzy mają pieniądze”. Twój segment klientów to konkretne osoby lub firmy, które mają realny problem, który rozwiązujesz.
Zamiast:
Klient: każdy zainteresowany zdrowym stylem życia.
Lepiej:
Klient: zapracowane mamy z dużych miast, które chcą zdrowo jeść, ale mają czas tylko na scrollowanie Instagrama między zebraniem a zebraniem w szkole.
Pro tip: Opisz personę – daj jej imię, zawód, a nawet ulubiony serial. Im bardziej konkretnie, tym lepiej dobierzesz komunikację.
Propozycja wartości – czyli: co dajesz i dlaczego to nie jest nuda?
Twoja wartość to nie to, co robisz. To jaką zmianę wprowadzasz w życiu klienta.
Nie: „Tworzymy strony internetowe.”
Tak: „Budujemy strony, które odpowiadają na pytania klientów, zanim zdążą zadzwonić – dzięki czemu Ty możesz spokojnie wypić kawę.”
W PurpleBOX to jest właśnie sedno: nie sprzedajesz strony. Sprzedajesz spokój, czas i stabilny dopływ klientów.
Kanały – czyli: jak się o Tobie dowiedzą, zanim dowie się Twoja konkurencja
Tutaj wpisujesz wszystkie kanały dotarcia do klienta: strona www, SEO, social media, newsletter, YouTube, podcast, ogłoszenia w warzywniaku (nie oceniajmy – czasem działa).
W PurpleBOX masz cały lejek sprzedażowy – od pierwszego kliknięcia w Google, przez artykuł na blogu, aż po zapytanie w formularzu.
Kanały z życia wzięte:
- Google → blog (SEO: „Jak wybrać najlepszy fotel biurowy?”)
- Facebook Ads → landing page
- Instagram → zapytanie w DM (Direct Message, czyli wiadomości prywatne)
Relacje z klientami – czyli: jak nie być ex, który tylko pisze, kiedy czegoś chce
Relacje buduje się przez zaufanie. A to nie znaczy tylko „bądź miły”. To znaczy: bądź pomocny zanim ktoś Ci zapłaci.
Model canvas pyta Cię: jak klient się z Tobą kontaktuje, jak się czuje, czy wraca. W PurpleBOX stosujemy zasadę TAYA – They Ask, You Answer. Czyli: odpowiadaj na pytania, zanim ktoś je zada.
To jak randka, na której druga osoba mówi: „O, lubisz ramen? Ja znam miejsce, gdzie jest najlepszy!”. I już chcesz się zobaczyć drugi raz.
Strumienie przychodów – czyli: skąd ta kasa, serio?
Tu wpisujesz: za co konkretnie płacą klienci? I w jaki sposób?
- Za produkt?
- Za usługę?
- Za dostęp do wiedzy?
- Za spokój i święty spokój?
W PurpleBOX oferujemy m.in. miesięczne pakiety z opieką SEO i strategią content marketingową. Dzięki temu strumień nie przypomina kapania z cieknącego kranu, tylko bardziej Amazonki po deszczu.
Kluczowe zasoby – czyli: co masz i czego Ci jeszcze brakuje (oprócz urlopu)?
Nie wszystko opiera się na hajsie z dotacji. Kluczowe zasoby to:
- zespół (nawet jeśli to Ty + kot na kolanach),
- narzędzia (np. PurpleBOX jako Twoje centrum dowodzenia),
- wiedza, relacje, know-how, patenty, licencje.
Dla przykładu: jeśli sprzedajesz kursy online, Twoim zasobem może być społeczność, marka osobista, baza mailingowa, czas antenowy w podcastach.
Kluczowe działania – czyli: co musisz robić, żeby to wszystko działało jak szwajcarski zegarek
No i tu się zaczyna magia. Bo czasem myślisz, że musisz robić wszystko, a tak naprawdę… wystarczy kilka rzeczy robionych dobrze.
Przykład z PurpleBOX:
- Regularne publikowanie treści (co tydzień!),
- Analiza wyników (Google Analytics, Search Console),
- Optymalizacja SEO,
- Zbieranie leadów i konwertowanie ich.
Nie bawimy się w „postowanie, bo wypada”. Działamy zgodnie z zasadą 80/20 – robimy tylko to, co przynosi efekt.
Kluczowi partnerzy – czyli: z kim warto się trzymać, żeby nie błądzić sam jak WiFi w piwnicy
Nie wszystko musisz robić sam. Partnerzy to nie tylko dostawcy, ale też:
- agencje,
- konsultanci,
- freelancerzy,
- narzędzia jak PurpleBOX (hej, to nie reklama, to fakt!).
Pro tip: dobry partner to taki, który nie tylko wykonuje robotę, ale też potrafi doradzić i powiedzieć: „Stary, to nie zadziała, spróbujmy inaczej”.
Struktura kosztów – czyli: gdzie uciekają Twoje pieniądze, zanim zdążysz im pomachać
Koszty to nie wróg. Ale brak świadomości kosztów to już sabotaż. Zapisz, ile kosztuje:
- pozyskanie klienta,
- reklama,
- oprogramowanie,
- czas Twój i zespołu.
W PurpleBOX masz jasny model rozliczeń, bez ukrytych kosztów i dopłat za to, że ktoś kliknął dwa razy więcej niż przewidziano w regulaminie.

Model canvas w marketingu internetowym – Twój GPS do klientów (bez konieczności aktualizacji map co tydzień)
Jeśli model canvas to mapa Twojego biznesu, to marketing internetowy to droga, którą klient ma do Ciebie dojechać. Tylko że – i tu jest haczyk – nie każdy klient ma GPS. Niektórzy jadą „na czuja”, skręcają nie tam, gdzie trzeba i lądują u konkurencji, która miała lepszy billboard… w Google.
Więc jak sprawić, żeby model canvas realnie pomógł Ci w marketingu? Z pomocą przychodzi PurpleBOX, SEO i strategia contentowa, która działa nawet wtedy, gdy Ty śpisz albo oglądasz serial o ludziach, którzy pracują więcej niż Ty (czyli „Suits”).
Jak model canvas przekłada się na marketing?
To proste. Model canvas daje Ci:
- wiedzę kto jest Twoim klientem (segmenty klientów),
- co go boli (propozycja wartości),
- gdzie bywa w sieci (kanały),
- czego szuka w Google (relacje + potrzeby).
A marketing to nic innego jak dotarcie z tym, czego szuka, w taki sposób, żeby pomyślał:
„Wow, ktoś tu mnie rozumie. Klikam.”
I właśnie dlatego w PurpleBOX łączymy model canvas z SEO, content marketingiem i lejem sprzedażowym w sposób, który… działa.
Strategia TAYA – czyli odpowiadaj, zanim zapytają
TAYA = They Ask, You Answer (czyli: „pytają → odpowiadasz”).
To strategia, która działa jak magia – ale oparta na faktach, nie różdżkach.
Zamiast mówić ludziom: „Jesteśmy najlepsi!”, pokazujesz im:
- odpowiedzi na pytania, które naprawdę mają (np. „Jaka strona najlepiej konwertuje klientów?”),
- rozwiązania problemów (np. „Jak zdobyć klientów bez dzwonienia?”),
- wiedzę, która buduje zaufanie (np. „Czym różni się landing page od strony głównej?”).
A co się dzieje dalej?
Google Cię kocha, klienci ufają, a Ty masz więcej zapytań niż długopisów na biurku.
SEO + model canvas = rakieta, nie rakietka
Jeśli wiesz:
- kim jest Twój klient,
- czego szuka,
- co wpisuje w Google w niedzielny wieczór z herbatą i kocem,
…to możesz tworzyć treści, które odpowiadają dokładnie na te potrzeby. I to nie w stylu „napchajmy fraz kluczowych do granic wytrzymałości”, tylko content premium – dokładnie taki, jak dostajesz w PurpleBOX.
Przykład:
- Segment: właściciele małych salonów kosmetycznych.
- Ich problem: „Nie mam klientów z Google, tylko z polecenia.”
- Twoja treść: „Jak zdobyć klientów do salonu beauty bez reklam? [PORADNIK SEO 2025]”
Efekt? Trafiasz do ludzi, którzy są już gotowi kupić – tylko jeszcze nie wiedzieli, że Ty istniejesz.
Lejek sprzedażowy: czyli jak nie przestraszyć klienta na dzień dobry
Masz już uwagę klienta. Brawo! Ale uwaga: jeśli od razu rzucisz mu formularzem z 10 pytaniami, może uciec szybciej niż Ty w piątek o 16:00.
Lejek marketingowy to sposób prowadzenia klienta krok po kroku:
- Uwaga (świadomość): Artykuł blogowy, wideo, grafika.
- Zainteresowanie: Strona ofertowa, posty w social mediach, darmowy poradnik.
- Decyzja: Landing page z konkretną ofertą.
- Działanie: Formularz kontaktowy, zapisy, zakup.
I nie musisz tego budować sam. PurpleBOX daje Ci gotowy, zintegrowany system, który to wszystko obsługuje. Ty tylko dopisujesz swoją historię (i hasło do WordPressa).
Przykład wdrożenia: firma usługowa + PurpleBOX + model canvas
Załóżmy, że masz firmę sprzątającą, ale chcesz przejść na tryb premium. Klientami mają być właściciele biur, którzy chcą:
- regularne sprzątanie,
- zaufanych ludzi,
- nie chcą bawić się w maile i telefony.
Model canvas pokazuje Ci:
- Segment: zarządcy biur w dużych miastach,
- Wartość: niezawodność, dyskrecja, faktura VAT,
- Kanał: Google → frazy „profesjonalna firma sprzątająca Warszawa”,
- Relacja: szybki formularz, gwarancja, realne opinie.
Co robi PurpleBOX?
- Tworzy stronę www, która od razu mówi językiem klienta.
- Buduje lejek sprzedażowy: blog z poradami, wezwania do działania, formularz 3-pytaniowy.
- Ustawia SEO, żeby strona zbierała leady nawet gdy śpisz.
Podsumowując:
Model canvas nie jest tylko do szuflady ani na ścianę w coworku. To żywa mapa Twojego marketingu, która – połączona z działaniami PurpleBOX – zamienia wizję w wyniki.

PurpleBOX + model canvas = duet jak Batman i Robin (albo pizza i sos czosnkowy)
Wiesz, co łączy Batmana i dobry system sprzedaży online? Jedno i drugie działa najlepiej, gdy ma partnera, który nie marudzi, nie pyta co 5 minut „a po co?” i wie, co robi nawet w ciemności. I dokładnie tak wygląda współpraca modelu canvas z PurpleBOX.
Masz plan (model canvas)? PurpleBOX go wdraża.
Nie masz planu? PurpleBOX pomoże Ci go stworzyć, a potem wdroży.
Jedyne, czego potrzebujesz, to chęci i odrobiny dystansu do „tradycyjnego marketingu”.
Model canvas to strategia. PurpleBOX to wykonanie.
Pomyśl o tym tak:
- Model canvas to Twoja mapa do skarbu.
- PurpleBOX to GPS z asystentem, który mówi: „za 300 metrów skręć w SEO, a potem trzymaj się kursu TAYA przez dwa artykuły tygodniowo”.
Nie musisz być strategiem, copywriterem i informatykiem w jednej osobie. PurpleBOX łączy wszystko w jeden działający system:
- Strona www,
- Lejek marketingowy,
- Strategia SEO,
- Analityka,
- Regularny content.
I to wszystko dopasowane do Twojego modelu biznesowego z canvasu.
Z życia klienta: Basia i jej studio jogi
Poznaj Basię. Basia prowadzi studio jogi. Ma klientów z polecenia, ale Google… no cóż, myśli, że jej strona to fanpage o Buddyzmie.
Model canvas Basi:
- Klienci: kobiety 30–45, z dużych miast, zestresowane, siedzące przy biurku.
- Wartość: joga dla kręgosłupa, bez spiny, bez akrobacji.
- Kanał: Google + Instagram.
- Strumień przychodu: zajęcia + abonament online.
- Koszty: lokal, sprzęt, marketing (czyli… nic).
Basia miała wizję. PurpleBOX zrobił z niej system.
Co dostała?
- Stronę www zoptymalizowaną pod SEO i urządzenia mobilne.
- Artykuły odpowiadające na pytania: „Joga dla początkujących?”, „Czy joga pomaga na ból pleców?”, „Ile kosztują zajęcia jogi w Warszawie?”.
- Formularz kontaktowy, który nie straszy.
- Lejek: Instagram → blog → zapis na darmową lekcję → abonament miesięczny.
Efekt?
Basia nie tylko zapełniła zajęcia, ale… uruchomiła grupy online. A SEO działa nadal. A ona może w końcu oddychać spokojnie (dosłownie i w przenośni).

Jak PurpleBOX „czyta” Twój model canvas
W PurpleBOX traktujemy model canvas jak skrypt do dobrego filmu. A potem:
- Tworzymy stronę, która działa jak sprzedawca z doświadczeniem (ale nie poci się i nie narzeka).
- Budujemy lejek, który łapie zainteresowanie i przekształca je w zapytania.
- Realizujemy content, który podbija Google’a i zaufanie klientów.
- Mierzymy wszystko, żeby wiedzieć, co działa i co warto powtarzać.
I nie – nie będziemy Cię zamęczać Excellem. Dostajesz czytelny dashboard i proste podsumowania. Tylko konkrety.
Dlaczego ten duet działa?
Bo model canvas bez wdrożenia to jak lista zakupów, którą zostawiłeś w domu. A PurpleBOX bez strategii to jak kucharz bez przepisu – coś zrobi, ale czy to będzie jadalne?
Połącz je razem i masz:
- Klarowność → bo wiesz, co robisz.
- System → bo wiesz, jak to działa.
- Wyniki → bo działasz mądrze, a nie „na lajcie”.
A co jeśli nie masz jeszcze modelu canvas?
Spokojnie. PurpleBOX nie obraża się za brak tabelki. Pomagamy Ci go stworzyć – z Tobą, dla Ciebie, na Twoich warunkach. Na Zoomie, w Notionie, na kartce albo serwetce. Byle działało.
W skrócie:
- Masz wizję?
- PurpleBOX zamieni ją w działający system.
- Ty widzisz efekty.

Najczęstsze błędy przy pracy z modelem canvas (i jak ich uniknąć)
Model canvas jest jak pizza: niby prosty, ale jak źle rozłożysz składniki, to albo się przypali, albo nikt nie chce jeść. A Ty zostajesz z pytaniem: „Dlaczego nikt nie kupuje, skoro mam wszystko, co trzeba?”.
Zebrałem tu największe grzeszki właścicieli firm, freelancerów i startupów, które widziałem (lub sam kiedyś popełniłem). Bonus: podpowiem też, jak PurpleBOX pomaga ich uniknąć.
Błąd #1: „Wszyscy są moim klientem”
To klasyk. Widziałem to u sprzedawców coachingów, u producentów gadżetów reklamowych, u cioci Krysi, która robi mydełka.
Dlaczego to problem?
Jeśli celujesz do wszystkich, trafiasz… do nikogo.
Jak to naprawić?
Stwórz persony: konkretne profile Twoich klientów. W PurpleBOX pomagamy Ci je nazwać, zrozumieć, a potem stworzyć treści, które do nich mówią jak stary znajomy.
Błąd #2: „Moja propozycja wartości? Jesteśmy najlepsi”
Naprawdę? A Coca-Cola też tak pisze? A może Apple?
Ludzie nie kupują „najlepszych” – kupują tych, którzy rozumieją ich problem i mają rozwiązanie.
Zamiast:
„Tworzymy nowoczesne strony internetowe.”
Lepiej:
„Tworzymy strony, które odpowiadają na pytania klientów – zanim zdążą zadać je Tobie.”
W PurpleBOX propozycja wartości jest wykuwana jak miecz samuraja – z analizą, testami i pełnym dopasowaniem do Twojego modelu biznesu.
Błąd #3: „Mam model canvas, ale nic z nim nie zrobiłem”
To jak kupić rower i trzymać go w salonie jako ozdobę. Canvas bez wdrożenia to po prostu plansza z ładnym układem.
Jak to naprawić?
Przekuj strategię w działania. W PurpleBOX Twój model canvas zamieniamy w:
- stronę www,
- strategię contentową,
- plan SEO,
- lejek sprzedażowy.
I nie trzeba mieć zespołu 12-osobowego. Nawet solo-founderzy działają jak zawodowcy, gdy mają narzędzia, które robią robotę.
Błąd #4: „Robimy wszystko, bo może coś zadziała”
Czyli: social media, TikTok, reklama w tramwaju i 4 wpisy blogowe o tym, jak ciężko jest prowadzić firmę (true, ale… nie o to chodzi klientowi).
Dlaczego to błąd?
Bo rozpraszasz się. I klient nie wie, kim jesteś, czego chcesz i po co mu to wszystko.
Jak naprawiamy to w PurpleBOX?
Zasada 80/20. Skupiamy się na działaniach, które:
- przynoszą leady,
- zwiększają widoczność w Google,
- wzmacniają zaufanie.
Nie robimy nic „bo wypada”. Robimy tylko to, co działa w Twoim przypadku.
Błąd #5: „Nie mierzę efektów, ale czuję, że coś się dzieje”
To świetne podejście… jeśli jesteś wróżką. Ale jeśli chcesz wiedzieć, czy Twoja strona zarabia, a nie tylko wygląda, to musisz mierzyć.
PurpleBOX daje Ci:
- zintegrowane narzędzia analityczne (Google Analytics, Search Console),
- konkretne dane: ruch, konwersje, czas spędzony na stronie,
- proste podsumowania: co działa, co nie, co poprawić.
A wszystko to bez potrzeby zatrudniania data scientist. Bo serio – masz lepsze rzeczy do roboty.
Podsumowanie sekcji – czyli: jak robić to dobrze
✅ Wiesz, kto jest Twoim klientem.
✅ Masz konkretną propozycję wartości.
✅ Działasz według planu.
✅ Skupiasz się na tym, co działa.
✅ Mierzysz efekty i… wyciągasz wnioski.
Znasz te błędy? Zdarzyło Ci się któryś popełnić? Witamy w klubie.
Tylko pamiętaj: błąd to nie problem – problemem jest powtarzanie błędów.
Z PurpleBOX błędy nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale… przestają mieć realny wpływ na Twój biznes. Bo masz system, który je wyłapuje, zanim staną się kosztowne.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o model canvas
1. Czy model canvas działa tylko dla dużych firm i startupów?
Nie! Model canvas jest jak dres z lat 90.: uniwersalny, wygodny i pasuje każdemu. Możesz go używać, prowadząc zakład fryzjerski, e-sklep, usługi online, a nawet warsztat wulkanizacyjny. Kluczem nie jest skala – tylko chęć uporządkowania swojego biznesu.
2. Jak często powinienem aktualizować swój model?
Kiedy zmienia się coś ważnego: nowy produkt, zmiana grupy docelowej, rewolucja w kosztach lub nowa strategia marketingowa. Dobra praktyka? Przegląd raz na kwartał. Jak przegląd dentystyczny – lepiej zawczasu niż z bólem.
3. Co jeśli nie wiem, kto jest moim klientem?
To właśnie znak, że musisz zrobić model canvas. W PurpleBOX pomagamy to ustalić – na podstawie danych, doświadczenia i… czasem intuicji, ale podpartej konkretem. Klient bez twarzy to tylko „odsłona w Analyticsie” – czas to zmienić.
4. Czy muszę znać się na marketingu, żeby korzystać z modelu canvas?
Nie. Ale warto rozumieć jego wpływ na Twój biznes. PurpleBOX tłumaczy to po ludzku i pomaga zamienić canvas w strategię online, która działa. Bez żargonu, bez lania wody, bez prezentacji w PowerPoincie o 22:00.
5. Czy mogę połączyć model canvas z SEO i content marketingiem?
Nie tylko możesz – powinieneś. Właśnie wtedy zaczynasz realnie przyciągać klientów. A dzięki PurpleBOX masz cały system, który łączy Twoje cele biznesowe z treściami, których Twoi klienci naprawdę szukają.
Podsumowanie
Uff… dotarliśmy do końca.
Ale to dopiero początek Twojego uporządkowanego, działającego marketingu online.
Model canvas to nie tylko teoria dla studentów MBA ani zabawka dla konsultantów. To narzędzie, które daje Ci klarowność, pewność i plan. A z pomocą PurpleBOX – ten plan zamienia się w realne działania, które przyciągają klientów.
Masz już dość chaosu w marketingu?
Nie chcesz kolejny raz „coś wrzucić na Facebooka” i liczyć na cud?
👉 Zacznij od rozmowy z nami.
Pokażemy Ci, jak stworzyć (lub uporządkować) Twój model canvas, a potem zbudujemy system sprzedażowy online, który po prostu działa.
🔗 Skontaktuj się z nami i poznaj PurpleBOX w działaniu
- 🔗 Jak działa PurpleBOX – gotowy system sprzedażowy online
- 🔗 SEO z efektem kuli śnieżnej – zobacz, jak to działa
- 🔗 Content marketing, który naprawdę działa – sprawdź jak
- 🔗 Strategia TAYA – co to jest i jak działa?
- Strategia model canvas na stronie Strategyzer
- Raport PFR o cyfryzacji MŚP
- Google Search Central – oficjalny poradnik SEO

🧠 O autorze: Maciej Ziegler – inżynier z głową w marketingu, a sercem w pomaganiu biznesom
Cześć! Tu Maciej Ziegler – z wykształcenia inżynier informatyk, z zawodu specjalista od marketingu internetowego, a z charakteru… facet po 50., który wie, że dobrze ustawiony formularz kontaktowy znaczy więcej niż 100 cold calli.
Na co dzień prowadzę Sukces Studio (sukcesstudio.pl) – agencję marketingową dla firm, które chcą mieć więcej klientów, a mniej chaosu. Jako główny konsultant w PurpleBOX pomagam przedsiębiorcom ułożyć marketing, który nie wymaga cudów – tylko planu, systemu i kilku dobrze napisanych artykułów (które piszemy za Ciebie, oczywiście!).
W internecie dzielę się wiedzą za darmo (serio!) na YouTube 👉 https://www.youtube.com/@sukcesstudio, gdzie tłumaczę, co to jest SEO, dlaczego strona to nie broszura i jak ogarnąć online marketing bez panicznego googlowania „jak zrobić lejek sprzedażowy”.
A jeśli chcesz pogadać – zawodowo albo z ciekawości – to zajrzyj na mój LinkedIn: linkedin.com/in/maciejziegler
Nie gryzę. Czasem odpowiadam nawet szybciej niż boty z czatu.
Data publikacji: 05.08.2025
Data aktualizacji: 05.08.2025
„Nie sztuką jest mieć stronę. Sztuką jest mieć stronę, która zarabia. A to właśnie robimy w PurpleBOX.”


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.